Już ponad 2 tygodnie mija, jak zasiadliśmy wraz z Kaśką i Bartoszem nad jeziorem Dzierżno Małe. Lipiec i jego mocno niestabilna pogoda, która czasem dawała się we znaki, nie przyniósł nam obfitych brań. Bartkowi po 3 dniach udało się złowić amura 19,7kg podbijając swoje dotychczasowe PB, Kaśka wyciągnęła karpia pełnołuskiego około 5kg. U mnie jedno wypracowane branie, krótki hol, dwa potężne szarpnięcia łbem i puścił splot wiązania leadcore (materiał Kordy). Podczas jego wiązania, myślałem aby zakropić splot klejem, ponieważ już miałem jedną taką sytuację. Ale co tam, w końcu uczymy się na błędach i do trzeciej takiej sytuacji już nie dopuszczę. Kolejne 2 tygodnie spędzamy sami z zarezerwowaną miejscówką dla „Mariana” który później zaczyna urlop. Także liczymy na to że w sierpniu coś się podzieje ciekawego.